Nie odpowiedzieli, zamiast tego spryskali mnie gazem łzawiącym – pushback Farah
-
Rodzaj zdarzenia:
Pushback z Polski do Białorusi
- Całkowita liczba pushbacków: 1
- Data: 01.2025
- Lokalizacja: 53.2737222, 23.7989278
- Liczba osób: 2 osoby
- Kraje pochodzenia: Somalia
- Prośba o azyl: TAK
- Przewiezienie na placówkę SG: TAK
-
Wywiad z 16-letnim Farah z Somalii został przeprowadzony 26 lutego 2025 roku. W momencie udzielania wywiadu Farah zgłasza, że doświadczył trzech wywózek z Polski do Białorusi. Opisuje ostatnią z nich, która miała miejsce około półtora miesiąca wcześniej – w pierwszej połowie stycznia 2025.
Farah przekroczył granicę w trzyosobowej grupie, razem z dwiema osobami z Somalii w wieku 17 i 18 lat. Dwie osoby z grupy doznały urazów w wyniku przekroczenia muru: Farah złamał nogę, a jego towarzysz zranił nogę w wyniku kontaktu z drutem kolczastym.
Jedna osoba została zraniona gdy noga utknęła mu w drucie kolczastym, a ja złamałem nogę.
Grupa została zatrzymana przez sześciu funkcjonariuszy, których Farah określił jako strażników granicznych: pięciu mężczyzn i jedną kobietę. Farah nie pamięta żadnych szczegółów, które pozwoliłyby na identyfikację funkcjonariuszy.
Według relacji Farah, funkcjonariusze przeszukali osoby w drodze, zmuszając ich do stania na mrozie. Zabrali im kurtki, telefony i powerbanki, zniszczyli również ładowarki i przecięli sznurówki w butach. Farah i jego towarzysze zostali spryskani gazem pieprzowym.
Spryskali nas gazem łzawiącym, zabrali nam kurtki i było nam niesamowicie zimno, było wtedy trochę śniegu. […] Straciłem mój powerbank i telefon, zniszczono mi ładowarkę. Przecięto mi też sznurówki w butach.
Osoby w drodze wyraziły chęć złożenia wniosku o ochronę międzynarodową. Zgodnie z relacją Farah, strażnicy w odpowiedzi spryskali ich gazem. Grupie nie została zapewniona pomoc medyczna. Strażnicy mieli przywłaszczyć sobie ich kurtki oraz powerbanki.
Prosiłem o azyl, ale nie odpowiedzieli. Powiedziałem im, że chcę azylu w Polsce. […] Nie odpowiedzieli, zamiast tego spryskali mnie gazem łzawiącym.
Według relacji Farah, osoby z grupy zostały wywiezione w różnych miejscach. Farah relacjonuje, że polscy funkcjonariusze wypchnęli go przez granicę w nocy, przy słupie nr 513.